Tej katastrofy nie przeżył nikt - Aktualności - Policja.pl

Aktualności

Strona znajduje się w archiwum.

Rzeszów

Tej katastrofy nie przeżył nikt

Data publikacji 11.01.2008

Dziś, 17 lat po katastrofie, pod tablicą pamiątkową znów zapłonęły znicze. Przywieźli je do Cisnej koledzy tragicznie zmarłych policjantów. Wiązanki kwiatów złożyli: w imieniu Podkarpackiego Komendanta Wojewódzkiego Policji młodszy inspektor Wiesław Dybaś, naczelnik Wydziału Komunikacji Społecznej KWP w Rzeszowie, w imieniu leskich policjantów nadkomisarz Krzysztof Madej, Komendant Powiatowy Policji w Lesku. Byli też obecni młodszy inspektor Krzysztof Guzik, Komendant Powiatowy Policji w Sanoku i młodszy inspektor Leszek Łomecki, zastępca Komendanta Miejskiego Policji w Krośnie.

Katastrofa śmigłowca w Bieszczadach. Był 25 listopada 1990 roku. Mieszkaniec bieszczadzkiej wsi Dołżyca, który wracał z lokalu wyborczego w Cisnej, spostrzegł leżącą opodal drogi drewnianą skrzynię. Zwykła ludzka ciekawość nakazała mu zajrzeć do środka. Kiedy odbił kamieniem wieko, jego oczom ukazał się makabryczny widok. W skrzyni spoczywały zwłoki kobiety...

To był początek śledztwa w sprawie, jak się później okazało, zabójstwa 57-letniej kobiety, która w niejasnych okolicznościach zaginęła kilka tygodni wcześniej. Ustalenia policjantów z Krosna, którzy wyjaśniali tę sprawę, wiodły do Rzeszowa, w okolice ówczesnego sklepu PEWEXU przy ul. Piłsudskiego, bowiem w jego rejonie kobieta dorabiała handlem walutami.

Zbyt wiele było w tym śledztwie zagadek, toteż prowadzący je oficerowie postanowili poszukać świadków za sprawą popularnego skądinąd do dziś magazynu 997, cotygodniowej kryminalnej audycji emitowanej przez program 2 Telewizji Polskiej.

9 stycznia 1991 roku na lotnisku w Krośnie wylądował śmigłowiec Mi-8T ze 103. Pułku Lotniczego Nadwiślańskich Jednostek Wojskowych Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Przywiózł ekipę telewizyjną, która miała zrealizować rekonstrukcję zdarzeń.

10 stycznia śmigłowiec wystartował z Krosna i po kilkunastu minutach lotu przyziemił w Dołżycy.

"Lot przebiegał w zwykłych warunkach atmosferycznych, jednak warunki te w rejonie Cisnej zaczęły się pogarszać, co skłoniło załogę do wykonania dodatkowego lotu na rozpoznanie pogody".

Dowódca zgodził się zabrać na pokład pasażerów, którzy chcieli skorzystać z okazji i obejrzeć z lotu ptaka okolicę. Do śmigłowca wsiadło sześciu policjantów i jeden pracownik cywilny Policji. Załogę maszyny tworzyli dwaj piloci i technik pokładowy.

"Załoga po starcie wykonywała lot na wysokości 40 metrów wzdłuż rzeki Solinka, w kierunku pasma górskiego. Zbyt późne i zbyt energiczne wprowadzenie śmigłowca na wznoszenie spowodowało jego przepadnięcie. Maszyna uderzyła tylną częścią belki ogonowej o wierzchołki drzew. Zniszczona została konstrukcja belki ogonowej. Śmigłowiec stracił sterowność i zderzył się z ziemią."

Nikt nie przeżył katastrofy. Zginęli:

• podkomisarz Marek Pasterczyk z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krośnie
• aspirant Zdzisław Marciniak z Komendy Rejonowej Policji w Lesku
• starszy sierżant Roman Górecki z Komendy Rejonowej Policji w Lesku
• sierżant Bogusław Szuba z Komendy Rejonowej Policji w Lesku
• posterunkowy Jacek Typrowicz z Komendy Rejonowej Policji w Krośnie
• posterunkowy Marek Buda z Komendy Rejonowej Policji w Krośnie
• Kazimierz Wajda, pracownik Komendy Wojewódzkiej Policji w Krośnie
• kapitan pilot Paweł Prorok, dowówdca załogi śmigłowca
• starszy chorąży pilot Roman Pakuła, drugi pilot śmigłowca
• młodszy chorąży Jacek Główka, technik pokładowy.

W pierwszą rocznicę katastrofy policjanci i mieszkańcy Cisnej wznieśli na jej miejscu pamiątkowy obelisk. Miejsce pamięci poświęcił ówczesny proboszcz krośnieńskiej Fary ks. prałat Bronisław Jastrzębski.

Każdego roku, 10 stycznia, 1 listopada i w dniu Święta Policji przyjaciele, znajomi i krewni składają na nim kwiaty.

Dziś, 17 lat po katastrofie, pod tablicą pamiątkową znów zapłonęły znicze. Przywieźli je do Cisnej koledzy tragicznie zmarłych. Wiązanki kwiatów złożyli: w imieniu Podkarpackiego Komendanta Wojewódzkiego Policji młodszy inspektor Wiesław Dybaś, naczelnik Wydziału Komunikacji Społecznej KWP w Rzeszowie, w imieniu leskich policjantów nadkomisarz Krzysztof Madej, Komendant Powiatowy Policji w Lesku. Byli też obecni młodszy inspektor Krzysztof Guzik, Komendant Powiatowy Policji w Sanoku i młodszy inspektor Leszek Łomecki, zastąpca Komendanta Miejskiego Policji w Krośnie.

Fragmenty kursywą to cytaty z książki "Pamięci lotników wojskowych 1945 - 2003" pod redakcją płka dra Józefa Zielińskiego, która ukazała się w Warszawie w 2003 roku. Ostatnie zdjęcie przedstawiające miejsce katastrofy, także pochodzi z tej publikacji.

Powrót na górę strony