Aktualności

Strona znajduje się w archiwum.

Dziupla samochodowa w podbydgoskim Maksymilianowie

Data publikacji 19.06.2015

Kilka, nie do końca pociętych luksusowych aut, a także mnóstwo różnych części krył hangar stojący na jednej z posesji w podbydgoskim Maksymilianowie. Kryminalni nie kryli zdziwienia, gdy otworzyli go i zobaczyli zawartość. Teraz ustalają, kto zamieszany jest w ten paserski proceder.

Kryminalni z komendy wojewódzkiej w Bydgoszczy w toku prowadzonych czynności do innej sprawy, aby zweryfikować uzyskane wcześniej informacje, udali się na jedną z posesji w Maksymilianowie pod Bydgoszczą. Wprawdzie wcześniejsze ustalenia się nie potwierdziły, ale to, co zobaczyli w jednym ze znajdujących się tam hangarów, zaskoczyło ich. Wewnątrz stało kilka nie do końca pociętych i rozebranych na części luksusowych aut. Wśród nich było audi Q 7 z 2013 r., warte 180 tys. złotych i peugeot 508 (rok produkcji 2012 r.), wyceniony na 50 tys. zł.

Oprócz tego kryminalni zabezpieczyli tam różnego rodzaju części i akcesoria samochodowe różnych marek, m.in. ramę od chryslera dodge-ram, którego wartość oszacowano na ponad 140 tys. złotych. Dane pojazdów zostały sprawdzone w Systemie Informacyjnym Schengen. Jak się okazało, auta te zostały skradzione z terenu Niemiec pomiędzy marcem a majem tego roku.

W hangarze było jeszcze kilka innych, mniej wartościowych samochodów, które zniknęły z ulic różnych miast w naszym kraju.  

Teraz kryminalni ustalają, kto jest zamieszany w ten przestępczy proceder. Postępowanie prowadzone jest w kierunku paserstwa.

Sprawy kradzieży wyjaśnia strona niemiecka.

(KWP w Bydgoszczy / mg)

Powrót na górę strony
Polska Policja