Aktualności

Strona znajduje się w archiwum.

Wyjaśnili sprawę dwóch zgłoszeń o kradzieży pojazdów

Data publikacji 15.01.2016

Stołeczni policjanci rozwikłali zagadkę rzekomo "skradzionego" pojazdu - mężczyzna nie spłacał rat za samochód i zgłosił kradzież w obawie przed reakcją żony. Funkcjonariusze odnaleźli samochód, który był ukryty na terenie jednej z posesji. W kolejnym przypadku - tym razem prawdziwej kradzieży - szybkim działaniem wykazali się mundurowi z Kołobrzegu i Koszalina. Parę godzin po zdarzeniu zatrzymali podejrzanego i odzyskali BMW.

Kilka dni temu mieszkanka Radzymina zgłosiła miejscowym policjantom kradzież wartego blisko 90 tys. złotych dostawczego fiata ducato. Pojazd miał zostać zabrany z terenu posesji. Kobieta o rzekomym rabunku została powiadomiona przez męża i to on kazał jej, jako właścicielce auta, poinformować firmę leasingującą o zajściu. Kobieta, przekonana o popełnieniu przestępstwa, udała się do komisariatu i złożyła stosowne zawiadomienie.

Czynności jakie przeprowadzili miejscowi funkcjonariusze oraz kryminalni wołomińskiej komendy, zajmujący się zwalczaniem przestępczości samochodowej, wskazywały jednak na inne fakty. Pojazd był własnością firmy leasingowej. Ta kilkakrotnie chciała go odebrać od użytkujących go osób, ze względu na to, że nie spłacali oni rat leasingowych. Na tym etapie w głowie 40-letniego użytkownika ducato zrodził się plan ukrycia pojazdu i zgłoszenia jego kradzieży. Dlatego też samochód ukrył na posesji swojego znajomego, a żonie przekazał, że został skradziony.

Kilka godzin po zgłoszeniu przestępstwa policjanci nie tylko ujawnili i zabezpieczyli na policyjnym parkingu dostawczego fiata, lecz również zatrzymali podejrzewanego o organizację tego procederu Krzysztofa S. Mężczyzna został przesłuchany przez funkcjonariuszy i przyznał się do popełnionego czynu. Usłyszał zarzuty składania fałszywych zeznań. Skorzystał też z przysługującego mu prawa i dobrowolnie poddał się karze grzywny w wysokości 2500 złotych.

To już kolejna „zgłoszeniówka” wykryta przez wołomińskich policjantów. Funkcjonariusze zapowiadają, że wszyscy nieuczciwi zgłaszający przestępstwo, którego nie popełniono, mogą spodziewać się odpowiedzialności karnej.

Wczoraj (14.01.2016 r.) późnym wieczorem dyżurny koszalińskiej komendy otrzymał informację od właścicielki pojazdu o jego kradzieży. Jak relacjonowała pokrzywdzona, samochód zniknął z parkingu Parku Wodnego. Kobieta podała dane pojazdu i komunikat o takiej właśnie treści został przekazany patrolom, pełniącym służbę na terenie Koszalina i powiatu. Dodatkowo oficer dyżurny skontaktował się ze wszystkimi jednostkami ościennymi, przekazując informację o kradzieży BMW.

Już niespełna trzy godziny później patrol mundurowych z Komendy Powiatowej Policji w Kołobrzegu zauważył jadące auto w miejscowości Rymań. Jego numery rejestracyjne zgadzały się z tymi, z podawanego wcześniej komunikatu. Mundurowi natychmiast podjęli czynności i zatrzymali skradziony wcześniej samochód, a wraz z nim 20-letniego mieszkańca Koszalina.

Młody mężczyzna trafił do aresztu w Komendzie Miejskiej Policji w Koszalinie, a odzyskany pojazd został zabezpieczony. Podczas przeszukania, kryminalni znaleźli skradzione wraz z pojazdem przedmioty i rzeczy należące do właścicielki.

Dzisiaj (15.01.2015 r.) policjanci z Wydziału Kryminalnego koszalińskiej komendy, przedstawią 20-latkowi zarzut kradzieży pojazdu po uprzednim włamaniu, za który kodeks przewiduje karę do 10 lat pozbawienia wolności. Młody mężczyzna był już wcześniej karany za przestępstwa przeciwko mieniu.

(KSP, KWP w Szczecinie / ak)

Film BMW odzyskane przez koszalińskich i kołobrzeskich policjantów


Film w formacie nieobsługiwanym przez odtwarzacz. Pobierz plik BMW odzyskane przez koszalińskich i kołobrzeskich policjantów (format flv - rozmiar 2.4 MB)

Powrót na górę strony