Aktualności

Strona znajduje się w archiwum.

Po służbie zatrzymują pijanych kierowców

Data publikacji 28.08.2017

Policjanci, nawet po służbie, bez wahania reagują na rażące przypadki łamania przepisów drogowych. Warszawscy funkcjonariusze, jadąc prywatnym autem, zatrzymali volvo, które brawurowo wjechało na pasy, o mało co nie potrącając pieszych. 35-letni kierowca miał ponad 3 promile alkoholu w organizmie. Z kolei w niedzielę wieczorem, 27 sierpnia br., lubelski mundurowy, wracając z działki, zatrzymał osobowego chryslera. Nietrzeźwa 34-latka bez uprawnień przewoziła trójkę dzieci i pijanego męża. Natomiast kutnowski policjant po służbie zatrzymał 41-latka, który pijany wjechał do rowu i próbował uciec. O dalszym losie zatrzymanych zadecyduje sąd.

Policjanci z warszawskiej Woli pracujący na co dzień w wydziale dochodzeniowo-śledczym i dw. z przestępczością przeciwko mieniu, w czasie wolnym od służby jadąc prywatnym autem, przy ul. Rotundy zwrócili uwagę na kierowcę volvo. Gdy zatrzymali się przed przejściem dla pieszych, auto nagle ruszyło z dużą prędkością, mimo że na pasach wciąż znajdowali się przechodnie.

Policjanci bez wahania ruszyli za brawurowym kierowcą i zatrzymali go. Okazało się, że mężczyzna w trakcie jazdy trzymał w ręku butelkę alkoholu. Funkcjonariusze okazali legitymacje służbowe, odebrali kierującemu kluczyki i zawiadomili policjantów na służbie o całym zdarzeniu. Badanie alkomatem wykazało w organizmie 35-latka ponad 3 promile alkoholu.

Dalszymi czynnościami zajęli się policjanci z komisariatu na Bemowie. Za jazdę po alkoholu mężczyźnie grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności i utrata prawa jazdy.

Na szczęście dzięki szybkiej reakcji wolskich funkcjonariuszy nie doszło do tragedii.

***

W niedzielę, 27 sierpnia br, około godz. 20:00, lubelski policjant z VI komisariatu wracał autem z ogródków działkowych przy ul. Zemborzyckiej. Zauważył wtedy samochód jadący całą szerokością drogi. Osobowy chrysler gwałtownie zwalniał, przyspieszał i zmieniał pasy ruchu. Inne pojazdy musiały uciekać przed nim na pobocze.

Funkcjonariusz, przypuszczając, że kierowca jest nietrzeźwy albo ma problemy zdrowotne, natychmiast zareagował.  Przy ul. Kazimierza Pułaskiego, kiedy chrysler zwolnił i zjechał na pobocze, policjant wybiegł ze swojego samochodu i otworzył drzwi od strony kierowcy. Za kierownicą auta siedziała kobieta, od której czuć było alkohol. Mundurowy po służbie powiadomił o zdarzeniu policjantów z ruchu drogowego.

34-letnia mieszkanka Lublina miała w organizmie ponad 2 promile alkoholu. Ponadto nie posiadała uprawnień do kierowania. Przewoziła w samochodzie trójkę dzieci w wieku 2,5 i 7 lat oraz męża. Mężczyzna również był nietrzeźwy.

***

Tego samego dnia, ok. godz. 18:00, w miejscowości Imielinek kierujący renault clio wjechał do rowu, powodując wywrócenie pojazdu. Kierowca uciekł z miejsca zdarzenia. Przejeżdżający obok kutnowski policjant po służbie zatrzymał się, aby udzielić pomocy.

Jeden ze świadków wskazał funkcjonariuszowi w którym kierunku oddalił się mężczyzna. W odległości około 500 metrów od miejsca zdarzenia mundurowy znalazł siedzącego w zaroślach mężczyznę, od którego wyczuł woń alkoholu. O ujęciu 41-latka policjant powiadomił oficera dyżurnego.

Badanie trzeźwości wykazało 2,64 promila alkoholu w organizmie zatrzymanego. Mężczyzna (na zdj.) trafił do policyjnego aresztu. Dziś, 28 sierpnia br., usłyszy zarzut kierowania samochodem pod wpływem alkoholu. Grozi mu kara do 2 lat pozbawienia wolności oraz utrata prawa jazdy.

(KSP / KWP w Lublinie / KWP w Łodzi / mk)

Powrót na górę strony
Polska Policja