Aktualności

Strona znajduje się w archiwum.

5-latek bez opieki spacerował po ulicach Wrocławia

Data publikacji 30.07.2020

Samotnie spacerującego chłopca zauważyli podczas obchodu swojego rejonu służbowego dzielnicowi z wrocławskiego Ołbina. Maluch powiedział funkcjonariuszom, że ma zaledwie 5 lat i sam musi się sobą zajmować, ponieważ jego mamy od kilku dni nie ma w domu. Mundurowi szybko ustalili, gdzie znajduje się mieszkanie małego wrocławianina. Zanim na miejscu zjawiła się matka chłopca, policjanci znaleźli w jej domu spory zapas narkotyków, a także strzykawki do ich zażywania. 37-letnia kobieta dodatkowo okazała się osobą poszukiwaną. Została zatrzymana i już usłyszała zarzuty m.in. narażenia swojego dziecka na niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia.

Kilka dni temu dzielnicowi z wrocławskiego komisariatu przy ul. Rydygiera prowadzili obchód swojego rejonu służbowego. Na ulicy Trzebnickiej funkcjonariusze zauważyli wystraszonego chłopca, który bez żadnej opieki spacerował po mieście, ewidentnie kogoś szukając. Chłopiec powiedział funkcjonariuszom, że od kilku dni nie widział swojej mamy i od tego czasu musi sam się sobą opiekować. 5-latek nie pamiętał dokładnego adresu swojego domu, ale powiedział mundurowym, że zaprowadzi ich do miejsca, gdzie mieszka. Podczas krótkiego spaceru mówił, że sam sobie przygotowuje jedzenie, sam się myje i zajmuje sobą, bo nie wie, gdzie jest teraz jego mama.

Kiedy funkcjonariusze weszli do mieszkania, w którym na co dzień przebywał chłopiec, ich oczom ukazał się widok, którego żaden 5-latek nie powinien oglądać. W niedużym lokalu panował ogólny nieład i widać było wyraźnie, że nikt z domowników nie dba o to, aby zapewnić bezpieczne warunki do wychowania dzieci. Na szafkach, przy których chłopiec przygotowywał sobie posiłki, znajdowały się opakowania z narkotykami oraz strzykawki do ich zażywania. Policjanci ujawnili też woreczki z nielegalnymi substancjami schowane w lodówce.

Funkcjonariusze wezwali na miejsce karetkę pogotowia, aby sprawdzić czy 5-latek nie potrzebuje pomocy medycznej. Do mieszkania przyjechała również babcia chłopca, która twierdziła, że opiekuje się jego 10-letnią siostrą, a trzecia z rodzeństwa – 15-latka jest pod opieką drugiej babci. Według relacji seniorki, jej córka miała zajmować się tylko synem, jednak nie było jej w mieszkaniu ani w jego okolicach.

Matka malucha przyszła dopiero po kilku godzinach od rozpoczęcia interwencji. Twierdziła, że opiekuje się swoim synem, a z mieszkania wyszła w godzinach porannych i po prostu straciła poczucie czasu. Została zatrzymana. Podczas czynności okazało się, że jest również poszukiwana przez sąd. Funkcjonariusze ustalili, że w jej mieszkaniu wielokrotnie mogło dochodzić do spotkań osób zażywających narkotyki. W zajmowanym przez kobietę mieszkaniu policjanci zabezpieczyli łącznie ponad 100 porcji handlowych amfetaminy.

5-latek trafił pod profesjonalną opiekę. Mundurowi już postawili zarzuty jego matce m.in. narażenia syna na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia oraz w związku z posiadaniem przez kobietę substancji odurzających. Funkcjonariusze z Ołbina prześlą również do sądu rodzinnego całość dokumentacji, aby ten mógł zadecydować w kwestii utrzymania praw rodzicielskich skrajnie nieodpowiedzialnej matki. 37-latce grozić może kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.

(KWP we Wrocławiu / mw)

Powrót na górę strony
Polska Policja