Aktualności

Strona znajduje się w archiwum.

Policjant podczas wypoczynku uratował tonącą nastolatkę

Data publikacji 19.08.2020

Wrocławski policjant - aspirant sztabowy Maciej Mrozowski, zareagował szybko, skutecznie i profesjonalnie w sytuacji zagrożenia życia, której był świadkiem. Podczas popołudniowego wypoczynku na jednym z kąpielisk w stolicy Dolnego Śląska mundurowy zauważył w wodzie dwie nastolatki, które potrzebowały pomocy. Jedna z dziewczynek zdołała sama dopłynąć do brzegu, natomiast druga zniknęła pod powierzchnią wody. Funkcjonariusz zareagował błyskawicznie – zlokalizował tonącą nastolatkę, wyciągnął ją ponad lustro wody i doholował do brzegu, gdzie została przekazana pod opiekę ratowników oraz babci.

Są sytuacje, kiedy policjanci reagują wręcz instynktownie. Zwłaszcza wówczas, kiedy widzą, że ktoś potrzebuje pomocy. Nie ma znaczenia, czy są wtedy w służbie, czy poza nią. W ubiegły piątek jeden z wrocławskich funkcjonariuszy - asp. szt. Maciej Mrozowski, wypoczywał na jednym z popularnych kąpielisk. Nie przypuszczał, że tego dnia jego doświadczenie w niesieniu pomocy innym i umiejętności ratownicze zostaną wystawione na próbę.

Czas popołudniowego relaksu policjant spędzał wraz z żoną na wypoczynku nad wodą. W pewnej chwili zauważyli dwie nastolatki. Ich zachowanie mogło na pierwszy rzut oka wyglądać, jak wygłupy podczas kąpieli. Jednak w rzeczywistości była to bardzo niebezpieczna sytuacja i zarazem kolejny przykład na to, że tonący człowiek nie zachowuje się tak, jak przedstawiają to filmy. Nie krzyczy i nie wzywa pomocy, tylko tak jak wspomniane dziewczyny, chaotycznie macha rękami i bezgłośnie stara się nie zadławić wodą.

Funkcjonariusz doskonale wiedział, co tak naprawdę się dzieje, dlatego bez wahania wskoczył do wody i zaczął płynąć w kierunku potrzebujących pomocy dziewczyn. Jedna z nich zdołała złapać się pomostu, natomiast druga wpadła w jeszcze większą panikę i po chwili zniknęła pod powierzchnią wody. Asp. szt. Maciej Mrozowski szybko zlokalizował tonącą i wykorzystując technikę holowania, razem z nią dopłynął w bezpieczne miejsce. Następnie wrocławski stróż prawa wraz z ratownikiem wyciągnęli przytomną i mocno wystraszoną nastolatkę na pomost.

Po chwili na miejscu zjawiła się babcia, która miała sprawować opiekę nad dziewczyną. Nastolatka na szczęście nie wymagała pomocy medycznej i potrzebne jej było tylko kilkanaście minut na dojście do siebie. Cała sytuacja zakończyła się bez poważnych konsekwencji, ale stało się tak dlatego, że na miejscu był wrocławski policjant, który natychmiast zareagował, widząc osobę w potrzebie.

(KWP we Wrocławiu/ kpa)

Powrót na górę strony