Zanim rozpoczął służbę, już udzielał pomocy
Choć miał rozpocząć służbę o godzinie 6:00, dla technika kryminalistyki Komendy Powiatowej Policji w Lubinie, służba zaczęła się wcześniej. Około godziny 5:30, jadąc do pracy jedną z ulic miasta, zauważył niebezpieczne zdarzenie drogowe. Kierujący mercedesem dachował po tym, jak nie dostosował prędkości do warunków na drodze. Jak się później okazało, mężczyzna był pijany.
Kierujący samochodem osobowym marki Mercedes ewidentnie nie dostosował prędkości do warunków na drodze. Z dużą prędkością wjechał na rondo, a następnie dachował w przydrożnym rowie. Jadący do służby z naprzeciwka policjant, widząc to zdarzenie, natychmiast zatrzymał swój pojazd i przystąpił do udzielania pomocy.
Położenie Mercedesa było jednak na tyle niebezpieczne, że funkcjonariusz nie był w stanie samodzielnie wydostać kierującego z wnętrza auta. Udało mu się jedynie lekko odchylić drzwi, dzięki czemu miał kontakt z 40-latkiem. Mężczyzna był zakleszczony, ale przytomny i komunikatywny. Oświadczył, że nic go nie boli i nie doznał żadnych obrażeń. Mundurowy na miejsce wezwał straż pożarną oraz zespół ratownictwa medycznego, a także poinformował dyżurnego o zdarzeniu. Po chwili do stróża prawa dołączyli inni kierujący, którzy wspólnie z policjantem próbowali pomóc mężczyźnie.
Zachowanie kierującego od początku wzbudzało niepokój i zdziwienie – mężczyzna nie był zadowolony z udzielanej mu pomocy. Powód takiej reakcji szybko się wyjaśnił, gdy na miejsce dotarł patrol ruchu drogowego. Badanie alkomatem wykazało, że kierujący miał 2,4 promila alkoholu w swoim organizmie.
Po uwolnieniu 40-latka z auta i diagnostyce medycznej, nieodpowiedzialny kierujący trafił do policyjnej celi. Za przestępstwo, którego się dopuścił, odpowie wkrótce przed sądem. Może mu grozić kara do 3 lat pozbawienia wolności, zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych i wysoka kara grzywny.
Ta sytuacja po raz kolejny pokazuje, że policjantem jest się nie tylko w godzinach służby. Czujność, szybka reakcja i gotowość do niesienia pomocy to elementy, które często decydują o czyimś zdrowiu lub życiu.
Ta sytuacja pokazuje również, że alkohol za kierownicą kończy się uszkodzonym autem, utratą prawa jazdy, odpowiedzialnością karną, a czasem tragedią.
Piłeś? Nie jedź!
(KWP we Wrocławiu / kc)
