Policjantka po służbie pomogła leżącemu w rowie mężczyźnie
Dzielnicowa z posterunku w Besku, wracając po służbie do domu, zauważyła leżącego w rowie mężczyznę. Pomogła mu z niego wyjść i o całej sytuacji powiadomiła służby. Dzięki jej szybkiej reakcji, 54-latek noc bezpiecznie spędził w swoim domu. Pamiętajmy, aby nie pozostawać obojętnymi na los innych osób. Wystarczy wykonać jedno połączenie telefoniczne, aby uratować komuś życie.
Do zdarzenia doszło we wtorek około godz. 22.00, na ul. Kmicica w Sanoku. Mł. asp. Barbara Milczanowska, dzielnicowa z Beska, wracając do domu po służbie, zauważyła leżącego w rowie człowieka. Nie tracąc czasu ruszyła mu z pomocą. Pomogła mężczyźnie wydostać się z rowu i zaalarmowała służby.
Na miejscu interweniowali policjanci i ratownicy medyczni. Mężczyzna był wyziębiony, jednak nie wymagał hospitalizacji. 54-latek został przewieziony do miejsca zamieszkania i przekazany pod opiekę osobie najbliższej.
Ta sytuacja pokazuje, że funkcjonariuszem jest się również po służbie, a hasło "Pomagamy i chronimy" to nie tylko puste słowa.
Zwracamy się z apelem, aby nikt z nas nie był obojętny na potrzeby drugiego człowieka. I Ty możesz pomóc! Wystarczy jeden telefon pod numer alarmowy 112!
Nasze zainteresowanie, być może przyczyni się do tego, że uratujemy komuś życie. Sami również starajmy się okazać życzliwość i wyciągnąć pomocną dłoń w kierunku tych, którzy tej pomocy potrzebują. Nie przechodźmy obok takich osób obojętnie.
(KWP w Rzeszowie / mw)
