Wpadł do lodowatej wody - uratowali go policjanci
Policjanci z Komisariatu Policji w Lewinie Brzeskim - sierż. Rafał Zasimuk wraz z sierż. Sławomirem Sadkowskim wyciągnęli z rzeki skrajnie wychłodzonego mężczyznę. Dzięki reakcji świadka, który zaalarmował służby, poszkodowany w porę otrzymał pomoc i nie doszło do tragedii. 29-latek z objawami hipotermii trafił do szpitala. Jego życiu nie zagraża już niebezpieczeństwo.
W sobotę 17 stycznia br. około godziny 22:00 do dyżurnego brzeskiej komendy wpłynęło zgłoszenie od zaniepokojonego mieszkańca Lewina Brzeskiego. Z jego relacji wynikało, że ktoś nad brzegiem Nysy Kłodzkiej może potrzebować pomocy. Stamtąd dobiegało wołanie, zgłaszający usłyszał je z domu. Na miejsce natychmiast skierowane zostały wszystkie służby ratunkowe.
Funkcjonariusze z Komisariatu Policji w Lewinie Brzeskim, którzy jako pierwsi dotarli na miejsce, natychmiast przystąpili do dziania. Zgłaszający wskazał im mężczyznę zanurzonego w wodzie. Policjanci bez wahania zeszli na brzeg rzeki i podjęli próbę nawiązania kontaktu z mężczyzną. Wykazywał on objawy hipotermii, jego wypowiedzi były splątane i nie potrafił określić, w jaki sposób znalazł się w wodzie. Sierż. Sławomir Sadkowski i sierż. Rafał Zasimuk chwytem transportowym wyciągnęli mężczyznę w miejsce bezpieczne.
Jak ustalili policjanci, 29-latek w lodowatej wodzie mógł przebywać nawet 1,5 godziny, a temperatura powietrza tej nocy wskazywała minusowe wartości. Do czasu przyjazdu straży pożarnej i zespołu medycznego funkcjonariusze zaopiekowali się poszkodowanym i ogrzali go kocami termicznymi. Następnie trafił pod opiekę strażaków i zespołu medycznego, którzy udzielili mu fachowej pomocy i przetransportowali do szpitala.
Mężczyzna był nietrzeźwy, w organizmie miał blisko 2,5 promila alkoholu. Z objawami hipotermii pozostał pod opieką w szpitalu. Dzięki wzorowej postawie zgłaszającego i natychmiastowej reakcji funkcjonariuszy życiu poszkodowanego nie zagraża już niebezpieczeństwo.
Zwracamy się z apelem, aby nie pozostawać obojętni na zagrożenia wychłodzeniem osób, które nie mają schronienia. Na negatywne skutki mrozu są szczególnie narażone są osoby w kryzysie bezdomności, osoby starsze i osoby pod wpływem alkoholu przebywające na dworze. Bardzo często ze względu na stan upojenia alkoholowego lub swoją nieporadność życiową, nie są w stanie same zadbać o swoje bezpieczeństwo.
Jeśli widzimy takiego człowieka, nie wahajmy się zadzwonić na numer alarmowy, aby powiadomić o tym funkcjonariuszy. Każde takie zgłoszenie jest natychmiast sprawdzane. Nie przechodźmy obojętnie obok osób, które mogą potrzebować naszej pomocy.
Pamiętajmy, że jeden telefon może uratować czyjeś życie!
(KWP w Opolu / kp)
