Czujna mieszkanka i policjanci pomogli dziecku wrócić do domu
Jastrzębscy policjanci oddali pod opiekę taty 6-letnią córeczkę, która sama, bez zgody opiekuna, wyszła z mieszkania. Niebezpieczny spacer dziecka, z uwagi na późną porę oraz nieadekwatny do panujących warunków ubiór, zakończył się szczęśliwie dzięki spostrzegawczości i szybkiej reakcji mieszkanki Jastrzębia-Zdroju.
W poniedziałek, tuż po godzinie 20.00, mieszkanka Jastrzębia-Zdroju spacerując ulicą, zauważyła idące chodnikiem dziecko bez opieki. Dziewczynka miała na sobie jedynie bluzę i zimową czapkę, co w zimowej aurze stwarzało realne zagrożenie dla jej zdrowia. Kobieta natychmiast zadzwoniła na numer alarmowy i powiadomiła Policję, a następnie zabrała dziecko do swojego mieszkania, aby mogło się ogrzać, czekając na przyjazd funkcjonariuszy.
Na miejsce przyjechał policyjny patrol. W rozmowie z dziewczynką policjanci ustaliali, że wyszła ona z domu pod nieuwagą swojego ojca. Dziecko było wystraszone i nie pamiętało miejsce zamieszkania. Policjanci wraz z dziewczynką udali się w kierunku jej domu, a ona wskazała właściwe drzwi.
W mieszkaniu zastano trójkę młodszego rodzeństwa oraz opiekunkę. Ojciec, który wcześniej szukał córki, wrócił natychmiast po powiadomieniu o odnalezieniu dziecka. Był przejęty, ale szczęśliwy, że córeczka bezpiecznie wróciła do domu. Opiekunowie dzieci byli trzeźwi.
Na szczególne podziękowania zasługuje mieszkanka Jastrzębia-Zdroju, pani Edyta, której spostrzegawczość i szybka reakcja pozwoliły na szybki powrót dziecka do taty i zapobiegły potencjalnie tragicznej sytuacji.
Przypominamy, że zgodnie z kodeksem wykroczeń rodzic lub opiekun, który mając obowiązek opieki nad małoletnim do lat 7 lub osobą niezdolną do rozpoznania zagrożenia, dopuszcza do jej przebywania w niebezpiecznych okolicznościach, podlega karze grzywny lub karze nagany. Z kolei kodeks karny przewiduje, że w przypadku narażenia osoby pod opieką na niebezpieczeństwo, sprawca podlega karze pozbawienia wolności do 5 lat.
(KWP w Katowicach / mw)
