Policjanci uratowali kobietę, która wpadła do przerębla
Policjanci z Gozdowa uratowali kobietę, która wpadła do przerębla w stawie. Mundurowi wczołgali się na lód i wyciągnęli kobietę z lodowatej wody.
Przedwczoraj około godziny 12.00 dyżurny sierpeckiej komendy otrzymał zgłoszenie o kobiecie, która wpadła do stawu przez przerębel. Informacja wskazywała, że sytuacja jest bardzo poważna, a życie poszkodowanej może być zagrożone. Na miejsce natychmiast skierowano patrol z posterunku w Gozdowie.
Policjanci błyskawicznie dotarli we wskazane miejsce na terenie gminy Mochowo. Na brzegu zauważyli w przeręblu kobietę, którą za ręce trzymał mężczyzna. Mimo urazu, którego doznał wcześniej, próbował utrzymać kobietę na powierzchni. Z każdą sekundą oboje tracili siły.
Sierż. Łukasz Bacińki i st. post. Justyna Kikolska, zachowując ostrożność, doczołgali się po lodzie do przerębla oddalonego od brzegu około 5 metrów. Następnie chwycili kobietę i wspólnymi siłami wyciągnęli ją z lodowatej wody na brzeg. W działania zaangażował się również kolejny policjant, który dotarł na miejsce i udzielił kobiecie pomocy przedmedycznej do czasu przyjazdu załogi karetki pogotowia. Kobieta była przytomna, ale wyziębiona. Po udzieleniu jej niezbędnej pomocy została przetransportowana do szpitala w Sierpcu na dalsze badania.
Jak wstępnie ustalili funkcjonariusze 50-letnia kobieta, chciała zanurzyć w stawie pompę napowietrzającą. W pewnym momencie poślizgnęła się i wpadła do przerębla. Zdarzenie widział mąż kobiety, który natychmiast ruszył z pomocą. Pomimo złamanej nogi próbował wyciągnąć żonę z wody, jednak zabrakło mu sił.
W ostatniej chwili pojawili się policjanci, którzy dzięki zdecydowanej i profesjonalnej reakcji uratowali życie kobiety. Swoją postawą po raz kolejny potwierdzili, że słowa roty policyjnego ślubowania, „służyć wiernie Narodowi, nawet z narażeniem życia….” nie są dla policjantów deklaracją, lecz codziennym zobowiązaniem.
(KWP zs. w Radomiu / kp)
