Aktualności

Ledwie weszli w nastoletni wiek, a już mają wiele na sumieniu. Urządzili sobie wyjątkowo „rozrywkowy” dzień

Data publikacji 20.02.2026

We wtorek do południa zdążyli okraść troje seniorów z Lęborka. 80-latkowi zabrali hulajnogę, którą jeździli po mieście, popełniając przy tym kolejne przestępstwa i wykroczenia. 72-latkowi ukradli pozostawiony pod sklepem rower, a 73-latce, która przyszła do biblioteki, by pograć w szachy, wyjęli z torebki telefon komórkowy oraz pieniądze i karty płatnicze, po czym ruszyli na zakupy. Aż dziw bierze, że oboje mają po…11 lat.

Zaczęło się od kradzieży hulajnogi o wartości 1000 zł. We wtorek rano 11-latek i towarzysząca mu rówieśniczka, ukradli ją spod jednego z budynków mieszkalnych w Lęborku, działając na szkodę 80-latka. Jeździli nią po mieście, aż pod jednym ze sklepów zauważyli pozostawiony bez zabezpieczenia rower. Jednoślad był własnością 72-latka, który wszedł do sklepu po zakupy. Chłopiec wsiadł na rower i odjechał nim w kierunku najbliższego osiedla. Gdy przejażdżka mu się znudziła, porzucił jednoślad na chodniku. Hulajnogę jeszcze sobie dzieci zostawiły.

Z innego sklepu 11-latek niepostrzeżenie wyniósł nóż, którym próbował przeciąć zabezpieczenie antykradzieżowe od innego roweru. To mu się nie udało, więc nóż odrzucił. Jeszcze przed południem dzieci odwiedziły miejscową bibliotekę. Tam zwróciły uwagę na torebkę zajętej grą w szachy 73-latki. Po cichu wyjęły z niej telefon komórkowy oraz portfel z pieniędzmi i kartami płatniczymi.

Wykorzystały gotówkę i karty seniorki na zakupy w kilku sklepach. Kupując kebaby, napoje i słodycze, a nawet namiot, poduszki i walkie-talkie, wykonały łącznie 11 płatności zbliżeniowych na kwotę prawie 200 złotych. Namiot próbowały rozłożyć w okolicznym parku, ale bezskutecznie, więc stwierdziły, że już nie jest im potrzebny. Hulajnoga też już im się znudziła, dlatego ze skradzionym w bibliotece telefonem „wylądowała” w rzece.

Policjanci szybko ustalili kto jest za to wszystko odpowiedzialny, zabezpieczyli dowody i wezwali dwoje 11-letnich Lęborczan z rodzicami do lęborskiej komendy. Teraz materiały sprawy mundurowi przekażą do Sądu Rodzinnego, który zadecyduje o losach tych dzieci.

(KWP w Gdańsku / kc)

Powrót na górę strony