Czujni także po służbie. Policyjne małżeństwo z Wałbrzycha uratowało mężczyznę z płonącej łąki
Dla policjantów służba na rzecz bezpieczeństwa nie kończy się wraz ze zdjęciem munduru. Udowodniło to policyjne małżeństwo z wałbrzyskiej komendy, które w czasie wolnym od służby zareagowało na niebezpieczną sytuację w Boguszowie-Gorcach. Dzięki szybkim i zdecydowanym działaniom udało się zapobiec tragedii. Asp. Paweł Wojsznis z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Wałbrzychu oraz dzielnicowa sierż. Małgorzata Wojsznis z Komisariatu Policji II w Wałbrzychu ewakuowali z płonącej łąki nietrzeźwego mężczyznę.
Funkcjonariusze dostrzegli leżącego na trawie mężczyznę, który jak się okazało, był nietrzeźwy. W jego pobliżu pojawił się ogień. Prawdopodobnie papieros, którego niedopałek wypadł z ręki mężczyzny, spowodował zapalenie się suchej trawy. Policjanci natychmiast ruszyli z pomocą. Najpierw ewakuowali mężczyznę z miejsca zagrożenia, a następnie zadbali o jego bezpieczeństwo, pozostając z nim do czasu przyjazdu umundurowanego patrolu.
Na miejsce zdarzenia wezwano również straż pożarną, która szybko ugasiła ogień i zabezpieczyła teren. Na szczęście mężczyzna nie wymagał pomocy medycznej i noc spędził w policyjnej celi. Następnego dnia, po wytrzeźwieniu, został ukarany mandatem za spowodowanie zagrożenia pożarowego.
Sytuacja ta pokazuje, że funkcjonariuszem jest się nie tylko podczas służby, ale przez całą dobę. Dzięki ich czujności i natychmiastowej reakcji udało się zapobiec rozprzestrzenieniu się ognia i możliwej tragedii. To kolejny przykład na to, że dolnośląscy policjanci reagują zawsze, gdy zagrożone jest ludzkie życie i bezpieczeństwo.
Przypominamy również, że wypalanie traw oraz nieostrożne obchodzenie się z ogniem np. pozostawienie niedopałka papierosa może doprowadzić do pożaru zagrażającego życiu ludzi, zwierząt oraz środowisku. Każdego roku tego typu zdarzenia powodują poważne straty i mogą prowadzić do tragedii.
(KWP we Wrocławiu / mw)
