Aktualności

Policjanci z Łęczyc pomogli niepełnosprawnemu seniorowi wrócić do centrum opieki

Data publikacji 10.03.2026

Dzięki szybkiej reakcji i dużemu zaangażowaniu policjantów z Posterunku Policji w Łęczycach niepełnosprawny senior bezpiecznie wrócił do Centrum Pomocy na ul. Szkolnej. Funkcjonariusze, mimo trudnych warunków i ograniczonych możliwości transportu, wykazali się empatią oraz determinacją, aby jak najszybciej zapewnić mężczyźnie właściwą opiekę.

Do zdarzenia doszło w godzinach wieczornych. Policjanci, w tym sierż. Agnieszka Sobisz oraz st. post. Bartosz Kaczorowski z Posterunku policji w Łęczycach podjęli interwencję, w związku ze zgłoszeniem od zaniepokojonej pracownicy kolei. Kobieta zauważyła na peronie stacji kolejowej w Godętowie mężczyznę poruszającego się na wózku inwalidzkim, który wydawał się zdezorientowany i nieświadomy swojego położenia. Zaniepokojona jego zachowaniem, postanowiła powiadomić służby, obawiając się, że mężczyzna potrzebuje natychmiastowej pomocy.

Na miejsce skierowani zostali policjanci prewencji z Posterunku Policji w Łęczycach. Kiedy funkcjonariusze dotarli na peron i zaczęli rozmawiać z seniorem, okazało się, że planuje on wyruszyć w podróż pociągiem „do domu”. Istniało realne ryzyko, że gdyby wcześniej nikt nie zainteresował się losem mężczyzny, mógłby on wsiąść do pociągu i odjechać w nieznanym kierunku, co znacznie utrudniłoby jego odnalezienie.

W trakcie już realizowanej interwencji do dyżurnego wejherowskiej komendy wpłynęło kolejne zgłoszenie, z Centrum Opieki w Łęczycach przy ulicy Szkolnej. Zaniepokojona pracownica placówki poinformowała, że jeden z podopiecznych opuścił ośrodek około godziny 11.00, deklarując, że udaje się jedynie do apteki, jednak do wieczora nie wrócił, wskazała także że miał tylko ubrany krótki rękaw. Z uwagi na zapadłą noc i znaczny spadek temperatury, istniało realne zagrożenie dla zdrowia, a nawet życia mężczyzny.

Policjanci szybko skojarzyli fakty i potwierdzili, że ten mężczyzna jest pod ich opieką, bo trwało ustalanie jego tożsamości a sam mężczyzna nie był zbyt komunikatywny. Policjanci od razu połączyli fakty i okazało się, że to jest właśnie ten zaginiony senior. Senior poruszał się na elektrycznym wózku inwalidzkim, jednak jego bateria była już na wyczerpaniu. Dodatkowo mężczyzna był ubrany nieadekwatnie do panujących warunków pogodowych – miał na sobie jedynie bluzę i spodnie dresowe, co mogło stanowić poważne zagrożenie dla jego zdrowia.

Z uwagi na wózek inwalidzki i jego gabaryty nie było możliwości przewiezienia seniora radiowozem. Jednocześnie pracownik ośrodka, który pełnił dyżur, nie mógł przyjechać po podopiecznego, ponieważ w placówce przebywał sam z innymi seniorami i nie mógł pozostawić ich bez opieki. W tej sytuacji policjanci podjęli decyzję, aby samodzielnie pomóc mężczyźnie wrócić do ośrodka.

Postawa policjantów oraz czujność pracownicy kolei pokazują, jak ważna jest szybka reakcja i wrażliwość na drugiego człowieka. Dzięki temu senior szybko i bezpiecznie wrócił pod opiekę pracowników ośrodka, unikając poważnych konsekwencji zdrowotnych wynikających z wychłodzenia organizmu.

(KWP w Gdańsku)

Powrót na górę strony