Internet nie jest anonimowy - zatrzymany odpowie za nawoływanie do popełnienia zbrodni
Na początku lutego w Żorach jeden z użytkowników Internetu zamieścił w mediach społecznościowych komentarz nawołujący do popełnienia zbrodni. Wpis pojawił się pod postem związanym z Marszałkiem Sejmu i miał jednoznaczny, bardzo dosadny charakter. Sprawą zajęli się żorscy policjanci.
Na początku lutego na jednej z platform społecznościowych, pod wpisem dotyczącym Marszałka Sejmu pojawił się komentarz, w którym użytkownik wprost nawoływał do popełnienia zbrodni. Tego typu zachowanie stanowi przestępstwo określone w artykule 255 § 2 Kodeksu karnego.
Jak ustalili funkcjonariusze, autorem wpisu był 52-letni mieszkaniec Żor. Mężczyzna posługiwał się specjalnie przygotowanym profilem, podając się za kobietę. Nie musiał jednak długo czekać na reakcję służb - policjanci szybko do niego dotarli. Podczas czynności przyznał się do stawianych mu zarzutów.
Za publiczne nawoływanie do popełnienia zbrodni, grozi mu kara do 3 lat więzienia.
Przypominamy, że Internet nie jest miejscem anonimowym. Choć daje możliwość swobodnego wyrażania opinii, nie może być przestrzenią do szerzenia nienawiści, gróźb czy nawoływania do przemocy. Warto pamiętać, że po drugiej stronie ekranu zawsze znajduje się drugi człowiek, który zasługuje na szacunek i godne traktowanie.
Hejt i agresja, zarówno w rzeczywistym jak i wirtualnym świecie, prowadzą do realnych konsekwencji, jakie ponoszą osoby, które dopuszczają się takich zachowań. Dlatego apelujemy o rozwagę, odpowiedzialność i wzajemny szacunek w internetowych dyskusjach. Wolność słowa nie oznacza przyzwolenia na łamanie prawa.
(KWP w Katowicach / kc)
