Aktualności

Ratowali to, co najcenniejsze - ludzkie życie

Data publikacji 17.03.2026

Policjanci z białostockiej patrolówki ratowali to, co najcenniejsze - ludzkie życie. Mężczyzna, który upadł na chodniku, był nieprzytomny i miał zakrwawioną głowę. Po sprawdzeniu jego funkcji życiowych okazało się, że nie oddycha i nie ma tętna. Policjanci prowadzili resuscytację do przyjazdu karetki. Seniora udało się uratować i trafił do szpitala.

Dyżurny białostockiej komendy otrzymał zgłoszenie, że na chodniku przy skrzyżowaniu Popiełuszki z Sikorskiego leży nieprzytomny mężczyzna. Ze zgłoszenia wynikało, że mężczyzna stracił równowagę, upadł i uderzył o płytki chodnikowe. Na miejscu jako pierwsi pojawili się policjanci z białostockiej patrolówki. Wokół leżącego mężczyzny z zakrwawioną głową stały postronne osoby. Jedna z nich, jeszcze przed przyjazdem funkcjonariuszy ułożyła poszkodowanego w pozycji bocznej.

Gdy mundurowi sprawdzili jego funkcje życiowe, okazało się, że nie oddycha i nie ma tętna. Natychmiast zaczęli ratować jego życie. Naprzemiennie prowadzili czynności ratunkowe i kontrolowali, czy nastąpił powrót funkcji życiowych.

Po chwili dołączyli do nich dzielnicowi z białostockiej trójki, którzy wracali ze służby do domu. Resuscytację prowadzili przez kilkanaście minut do czasu przyjazdu zespołu ratownictwa medycznego, co chwila zmieniając się. Mężczyzna będąc już pod opieką ratowników odzyskał funkcje życiowe i trafił do szpitala pod opiekę lekarzy.

(KWP w Białymstoku / kc)

Powrót na górę strony