O krok od tragedii. Tym razem pomoc dotarła na czas
Policjantki z Głogowa uratowały mężczyznę, który znajdował się w zadymionym i ogarniętym ogniem pustostanie. Do zdarzenia doszło w miniony czwartek 2 kwietnia, kiedy to w godzinach wieczornych służby otrzymały zgłoszenie dotyczące pożaru. Dzięki skoordynowanym i skutecznym działaniom służb ratowniczych oraz poświęceniu policjantek, w wyniku pożaru nikt nie ucierpiał, a źródło ognia udało się szybko zneutralizować.
W miniony czwartek 2 kwietnia br., w godzinach wieczornych, dyżurny stanowiska kierowania Komendy Powiatowej Policji w Głogowie otrzymał zgłoszenie dotyczące pożaru pustostanu w pobliskiej miejscowości Serby. Co gorsze z przekazanych informacji wynikało, że wewnątrz budynku widywane są osoby, które znajdują się w kryzysie bezdomności. Ze względu na realne zagrożenie dla życia i zdrowia ludzkiego na miejsce zadysponowano służby.
Jako pierwsze we wskazane w zgłoszeniu miejsce dotarły policjantki głogowskiej patrolówki. Tam dostrzegły wydobywające się już gęste kłęby dymu i ogień z piętra budynku. Z narażeniem swojego zdrowia, a być może życia policjantki weszły do ogarniętego ogniem pomieszczenia.
Wewnątrz dostrzegły leżącego na ziemi mężczyznę. Na tym etapie policjantki nie były pewne, czy mężczyzna śpi w niewiedzy, że znajduje się w niebezpieczeństwie, czy w wyniku silnego zadymienia stracił przytomność. Mundurowe ewakuowały mężczyznę z pomieszczenia. Znajdując się w bezpiecznej odległości od niebezpieczeństwa 62-latek odzyskał przytomność.
W tym czasie na miejsce przyjechała jednostka ratowniczo-gaśnicza Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Głogowie, która przystąpiła do akcji gaśniczej. Co najważniejsze w wyniku zdarzenia nikt nie odniósł obrażeń. Lustracja pozostałych pomieszczeń jednoznacznie potwierdziła, że w czasie pożaru nikt nie przebywał w ich wnętrzu.
Niewątpliwie dzięki szybkiej reakcji oraz skutecznym i zdecydowanym działaniom dolnośląskich funkcjonariuszy nie doszło do tragedii. Policjantki doskonale wypełniły słowa roty ślubowania.
(KWP we Wrocławiu / mw)
