Aktualności

Pomagamy i chronimy - to nasza misja

Data publikacji 06.05.2026

Wodzisławscy mundurowi otrzymali zgłoszenie o pilnie potrzebnej pomocy - mężczyzna miał być reanimowany przez swoją żonę. Policjanci błyskawicznie zjawili się na miejscu i przejęli reanimację od kobiety. Dzięki właściwej i szybkiej reakcji żony oraz sprawnie prowadzonym przez mundurowych czynnościom ratowniczym, mężczyzna odzyskał funkcje życiowe.

W niedzielę 26 kwietnia policjanci otrzymali zgłoszenie o pilnie potrzebnej pomocy. W kaplicy przy ulicy Świętego Wawrzyńca w Wodzisławiu Śląskim jeden z uczestników miał stracić przytomność i przestał oddychać. Jego żona podjęła reanimację. 

Po chwili na miejscu byli już wodzisławscy policjanci - sierżant sztabowy Adrian Zieliński i starszy posterunkowy Jakub Płuciennik. Natychmiast przejęli czynności ratownicze od kobiety i prowadzili dalszą reanimację jej męża. 

Na miejsce po chwili przyjechali także ratownicy medyczni, którzy zdecydowali o kontynuowaniu działań przez policjantów, a sami zajęli się zaopatrzeniem mężczyzny i przygotowaniem leków do podania. Wspólne sprawnie prowadzone działania ratownicze dały efekt. Po około 15 minutach intensywnej walki o życie mężczyzny, odzyskał on funkcje życiowe. 51-latek został przetransportowany do szpitala.

W sytuacji zagrożenia życia, kiedy każda minuta ma ogromne znaczenie, natychmiastowe rozpoczęcie uciśnięć klatki piersiowej pozwala na sztuczne utrzymanie krążenia, co jest kluczowe w pierwszych minutach po zatrzymaniu akcji serca. W ten sposób możemy nie tylko uratować życie, ale także zwiększyć szanse na powrót do pełnej sprawności.

Dzięki właściwej reakcji i błyskawicznie podjętej przez kobietę reanimacji, która była kontynuowana przez policjantów, mieszkaniec powiatu wodzisławskiego odzyskał funkcje życiowe. Zachęcamy do doskonalenia swoich umiejętności udzielania pierwszej pomocy. Nigdy nie wiadomo, kiedy nasza pomoc może być potrzebna drugiemu człowiekowi, na co powinniśmy być zawsze gotowi.

(KWP w Katowicach / kp)

Powrót na górę strony