Aktualności

Dzięki czujnej kobiecie i szybkiej reakcji policjantów 2-letni chłopiec bezpiecznie wrócił pod opiekę matki

Data publikacji 26.05.2026

Czujność przypadkowej kobiety oraz natychmiastowa reakcja policjantów z Komisariatu Policji Wrocław-Rakowiec zapobiegły możliwej tragedii. Chłopiec w wieku 2 lat, który bez opieki znalazł się w rejonie ruchliwej jezdni, został zauważony przez kobietę, gdy wszedł w pobliże drogi. Zgłaszająca natychmiast zareagowała, odprowadziła dziecko w bezpieczne miejsce i powiadomiła służby. Policjanci przybyli na miejsce rozpoczęli działania, aby ustalić, skąd dziecko oddaliło się od opiekunów. Po sprawdzeniu okolicy i rozmowach z mieszkańcami funkcjonariusze odnaleźli matkę chłopca i przekazali jej dziecko pod opiekę.

Do zdarzenia doszło późnym popołudniem w rejonach ulic Bardzka i Piękna. Policjanci otrzymali zgłoszenie dotyczące małego dziecka, które bez opieki znajdowało się w pobliżu jezdni. Na miejsce natychmiast skierowano patrol policji. 

Z relacji zgłaszającej wynikało, że kobieta zauważyła chłopca, który wyszedł w stronę ulicy i znalazł się w sytuacji mogącej realnie zagrażać jego bezpieczeństwu. W pewnym momencie dziecko miało wejść w pobliże jezdni, po której poruszały się pojazdy. Kobieta zareagowała błyskawicznie, krzyknęła do chłopca, aby się zatrzymał, a następnie zabrała go w bezpieczne miejsce i powiadomiła policję.

Po przybyciu funkcjonariuszy z Wydziału Kryminalnego Komisariatu Policji Wrocław-Rakowiec okazało się, że dziecko w wieku około 2 lat nie porozumiewa się w języku polskim. Chłopiec odpowiadał jedynie pojedynczymi słowami, dlatego policjanci podjęli próbę ustalenia jego tożsamości oraz miejsca zamieszkania. W pierwszej kolejności sprawdzali najbliższą okolicę, rozpytywali napotkane osoby oraz kontrolowali pobliskie podwórka, place zabaw i sklepy. Przez kilkanaście minut nikt nie zgłosił się po dziecko, a osoby przebywające w rejonie interwencji nie potrafiły wskazać, skąd chłopiec mógł się oddalić.

Funkcjonariusze kontynuowali poszukiwania opiekunów. Radiowóz poruszał się w rejonie pobliskich ulic z włączonymi sygnałami świetlnymi i dźwiękowymi, aby zwrócić uwagę osób, które mogły szukać dziecka. Jeden z policjantów szedł z chłopcem, trzymając go za rękę i uspokajając. Dziecko przez cały czas było pod opieką mundurowych, było spokojne i bezpiecznie zasnęło w rękach policjanta.

W pewnym momencie policjanci zauważyli kobietę machającą w kierunku radiowozu. Jak się okazało, była to matka chłopca. Kobieta rozpoznała dziecko i okazała jego dokumenty. Wyjaśniła, że przebywała z synem na placu zabaw, a w pewnym momencie chłopiec pobiegł za budynek i zniknął jej z pola widzenia. Kobieta wraz ze znajomym miała bezskutecznie szukać dziecka w okolicy.

Policjanci sprawdzili stan trzeźwości matki dziecka. Badanie nie wykazało obecności alkoholu. Funkcjonariusze udali się także do miejsca zamieszkania rodziny, aby sprawdzić warunki bytowe chłopca. Nie wykazano nieprawidłowości. Dziecko miało zapewnione miejsce do odpoczynku i zabawy, a w mieszkaniu nie stwierdzono obecności alkoholu ani środków odurzających.

Jak ustalili policjanci, chłopiec mógł samodzielnie oddalić się na odległość około 500 metrów, przechodząc w rejonie ulic o dużym natężeniu ruchu. Sytuacja była więc bardzo poważna i mogła zakończyć się tragicznie. Dzięki właściwej reakcji zgłaszającej oraz sprawnym działaniom funkcjonariuszy dziecko szybko trafiło pod bezpieczną opiekę.

Ta interwencja pokazuje, jak ważna jest czujność i gotowość do reagowania. Widząc małe dziecko pozostające bez opieki, szczególnie w pobliżu ruchliwej ulicy, nie wolno przechodzić obojętnie. W takich sytuacjach należy natychmiast zadbać o bezpieczeństwo dziecka i powiadomić służby, dzwoniąc pod numer alarmowy 112.

(KWP we Wrocławiu / kc)

Powrót na górę strony