Jedno pytanie od nastolatka w kryzysie emocjonalnym uruchomiło natychmiastowe działania Policji
Jedno, z pozoru krótkie pytanie, może być wołaniem o pomoc. Oficer dyżurny sochaczewskiej komendy przeprowadził w niedzielę trudną rozmowę z nastolatkiem w kryzysie emocjonalnym. Policjantom udało się dotrzeć na czas do osoby potrzebującej pomocy.
W niedzielne popołudnie (28.06) do Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego zadzwonił nastolatek, który zadał operatorowi pytanie. Jego treść wzbudziła niepokój i wskazywała, że młody człowiek może potrzebować pomocy. Już po chwili stało się jasne, że nastolatek może znajdować się w kryzysie emocjonalnym.
Operator numeru alarmowego przez kilkanaście minut prowadziła z chłopcem rozmowę, starając się ustalić, gdzie się znajduje i jakiej pomocy potrzebuje. Mimo podjętych działań nie udało się określić jego lokalizacji. Informacja została natychmiast przekazana policjantom z Sochaczewa.
Mundurowi rozpoczęli poszukiwania nastolatka. W działania zaangażował się również oficer dyżurny, który skontaktował się telefonicznie z chłopcem i przez cały czas prowadził z nim rozmowę, starając się utrzymać kontakt.
Dzięki szybkiej reakcji nastolatek został odnaleziony. Przekazano go pod opiekę zespołu ratownictwa medycznego.
Pamiętajcie! Słowa wypowiedziane przez osobę w trudnej sytuacji emocjonalnej nigdy nie powinny być bagatelizowane. Czasami jeden telefon i szybka reakcja wielu osób mogą uratować czyjeś życie. Jeżeli ktoś z waszych bliskich przeżywa kryzys, wycofuje się z kontaktów lub wysyła niepokojące sygnały – nie pozostawajcie obojętni.
(KWP zs. w Radomiu / kp)

Pliki do pobrania
-
Deskrypcja grafiki
11.79 KB
