Aktualności

Policjanci z Kalet byli pierwsi na miejscu pożaru

Data publikacji 02.09.2026

Pełniąc służbę patrolową, policjanci z Kalet zauważyli pożar i bez wahania zareagowali. Z narażeniem własnego zdrowia, podjęli działania, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się ognia, a także ewakuowali mieszkańców budynku. Jeden z nich po akcji trafił pod opiekę lekarzy. Mundurowi udowodnili w ten sposób, że hasło „Pomagamy i chronimy”, to nie tylko puste słowa.

W połowie sierpnia tego roku w centrum Kalet, po godz. 1.00 patrolujący centrum miasta sierż. szt. Michał Bartocha i sierż. Patryk Wołowczyk zauważyli zadymienie przy jednej z posesji na ulicy 1 maja. Okazało się, że wewnątrz drewnianej przybudówki szybko rozprzestrzeniał się pożar.

Mundurowi zareagowali bez wahania i po powiadomieniu o jednostki Straży Pożarnej sami rozpoczęli akcję gaśniczą, ewakuując w tym czasie 5 osób z pobliskiego budynku.

Sytuacja wyglądała poważnie, gdyż szybko rozprzestrzeniający się ogień mógł objąć całą elewację, dlatego mundurowi wykorzystali gaśnicę z radiowozu. To niestety okazało się niewystarczające, dlatego sierż. Wołowczyk, przy pomocy ogrodowego węża, zbliżył się do ognia i z bliska próbował walczyć z żywiołem.

Gdy sytuacja była już w miarę opanowana, na miejscu zjawili się strażacy, którzy dogasili ogień i w odpowiedni sposób zabezpieczyli miejsce zdarzenia. Niestety, cała akcja nie zakończyła się pozytywnie dla jednego z policjantów. Skarżący się na dolegliwości spowodowane przebywaniem przez kilka dłuższych chwil blisko ognia i dymu, sierż. Wołowczyk poprosił o pomoc. Wtedy na miejsce przyjechali ratownicy medyczni, którzy zabrali go do szpitala na dalsze badania.

Skutecznie przeprowadzona przez stróżów prawa akcja pozwoliła w porę zapobiec tragedii. Mundurowi pokazali, że patrolując swój rejon służbowy zawsze pozostają czujni, aby w porę ruszyć na pomoc. Kilka dni po zdarzeniu sierż. Wołowczyk wyszedł ze szpitala, a od zeszłego poniedziałku wrócił do służby i ponownie, z pełnym zaangażowaniem, wykonuje obowiązki służbowe.

Znajdujący się na radiowozach napis „Pomagamy i chronimy”, to myśl przewodnia wszystkich policjantów. Tym razem potwierdzili to policjanci z Kalet, którzy bez chwili wahania ruszyli, aby chronić ludzkie życie i ratować należące do nich mienie.

(KWP Katowice/JK)

Powrót na górę strony