Aktualności

Żołnierz z Jemenu i fikcyjna przesyłka - kobieta straciła ponad 265 tys. zł

Data publikacji 11.09.2026

Poznała go na portalu społecznościowym. Mężczyzna przedstawił się jako generał przybywający na misji w Jemenie. Najpierw zdobył jej zaufanie, później chciał wysłać jej przesyłkę z pieniędzmi. W efekcie straciła ponad 265 tysięcy złotych.

Zaprosił ją do znajomych na portalu społecznościowym. Zaakceptowała jego zaproszenie i zaczęli ze sobą pisać, kobieta przesłała mu swoje zdjęcie. Przedstawił się jako generał z Jemenu. Szybko zdobył jej zaufanie. Opowiadał o tym, co się dzieje na misji oraz o swojej trudnej sytuacji osobistej. To wzbudziło u kobiety współczucie. Po około miesiącu znajomości powiedział, że chce wrócić do Polski. Najpierw jednak musi wysłać paczkę z pieniędzmi. Twierdził, że nie ma żadnych członków rodziny w Polsce, którzy mogliby ją odebrać. Miała to być specjalna przesyłka wysłana wojskowym kurierem. Prosił również o dyskrecję, aby nikt nie dowiedział się o wysłanym przez niego pakunku.

Nieświadoma kobieta podała wszelkie dane potrzebne do nadania przesyłki. Dostawała wiadomości o tym, że przesyłka zostanie dostarczona, jeśli opłaci depozyt frontowy, co też uczyniła. Wykonała przelew na poczcie na wskazany numer bankowy. Oszust nie odpuszczał i prosił o kolejne opłaty. Kobieta wykonywała przelewy za pośrednictwem poczty oraz nadawała paczki na wskazaną polską skrytkę pocztową. W paczkach umieszczała swoje pieniądze w określonych kwotach. Były to dodatkowe opłaty związane z ubezpieczeniem wojskowej przesyłki. Mężczyzna cały czas zapewniał ją, że przesyłka jest w drodze. Za każdym razem kobieta, wysyłała zdjęcia z potwierdzeniem płatności, czy umieszczeniem przesyłki w skrytce kurierskiej. Kiedy miało dojść do kolejnej płatności okazało się, że kobieta nie posiada więcej pieniędzy. Po rozmowie z synem zorientowała się, że padała ofiarą oszustwa. Łącznie straciła ponad 265 tysięcy złotych.

Pamiętajmy, że osoba poznana w Internecie może nie być tym, za kogo się podaje.

  • Nie przesyłajmy pieniędzy osobom poznanym wyłącznie w Internecie, niezależnie od tego, jak przekonująca jest przedstawiana historia.
  • Nie udostępniajmy nieznajomym danych osobowych, zdjęć dokumentów, danych bankowych, haseł ani kodów autoryzacyjnych.

Nie pozwólmy, aby emocje kierowały nami przy podejmowaniu decyzji finansowych. Jeżeli mamy jakiekolwiek wątpliwości, porozmawiajmy z kimś bliskim. To może uratować nasze oszczędności.

(KWP w Białymstoku / mw)

Powrót na górę strony