Aktualności

Informacja

Strona znajduje się w archiwum.

Najpierw groził, teraz jemu grozi nawet do 12 lat

Data publikacji 05.10.2006

Najpierw groził, że go zarazi, a później zażądał telefonu komórkowego i pieniędzy. Na szczęście młody człowiek nie przestraszył się i natychmiast o zdarzeniu poinformował Policję. Kilkanaście minut później 29-letni Jarosław G. był już zatrzymany.

Wszystko trwało zaledwie kilkanaście minut. Tuż przed 17:00 do policjantów z Wydziału Wywiadowczo-Patrolowego podszedł młody mężczyzna i poinformował, że przed chwilą ktoś chciał go okraść na przystanku autobusowym. Z jego relacji wynikało, że młody mężczyzna w ręku trzymał strzykawkę z igłą i zażądał od niego telefonu oraz pieniędzy. Zagroził, że jeśli tego nie zrobi, to go ukłuje. Powiedział też, że jest nosicielem wirusa HIV. Na szczęście młody człowiek nie przestraszył się i stanowczo odmówił oddania jakichkolwiek pieniędzy. Sprawca odszedł więc ul. Puławską w stronę centrum.

Powiadomieni o całej sprawie stołeczni wywiadowcy natychmiast ruszyli na poszukiwania. Sprawdzali okoliczne bloki i podwórka. Kilka minut później pokrzywdzony wskazał mężczyznę na pobliskim przystanku tramwajowym. Policjanci zatrzymali Jarosława G. (l. 29). Podczas kontroli znaleziono u niego dwie strzykawki i igłę. Jedna ze strzykawek wypełniona była białym płynem.

Zatrzymanego natychmiast przewieziono do komendy rejonowej Policji na Mokotowie. Tam zostanie przesłuchany i przedstawione zostaną mu zarzuty. Odpowie prawdopodobnie za usiłowanie dokonania rozboju. Grozi mu nawet do 12 lat pozbawienia wolności.

Powrót na górę strony