Aktualności

Informacja

Strona znajduje się w archiwum.

Kryminalni zatrzymali nieuczciwego „kuzyna”

Data publikacji 08.02.2012

Działał głównie w Warszawie i oszukiwał starsze osoby. Wprowadzając pokrzywdzonych w błąd, przekonywał, że jest członkiem ich najbliższej rodziny i okradał z oszczędności, często całego życia. Jego przestępczy proceder zakończyli kryminalni z Bielan, zatrzymując 49–letniego mężczyznę. Sprawa jest rozwojowa.

Najbardziej narażone na oszustwa są osoby starsze, mieszkające samotnie. Sprawcy wykorzystują ich ufność i chęć pomocy. Oszuści najczęściej kontaktują się z ofiarami telefonicznie, podając się za wnuka, czy kuzyna niemal błagając o finansową pomoc. Umawiają się na spotkanie najczęściej pod bankiem, albo blokiem, aby szybko zabrać gotówkę. Powodów jakie podają żądając nagłej wielotysięcznej „pomocy” jest wiele. Mają jednak jeden cel – wzbogacić się kosztem ludzkiej krzywdy. Tak też było i w przypadku mężczyzny, którego zatrzymali bielańscy kryminalni.

W ręce specjalistów ścigających sprawców tego typu oszustw wpadł 49-latek. Wojciech M. został zatrzymany pod jednym z bloków, gdzie oczekiwał na starszą kobietę, która miała przekazać bratankowi 7 000 złotych. Na szczęście zamiast oszusta, podeszli do niej policjanci. Kryminalni nie dopuścili, aby kolejne 7 000 złotych zasiliło konto przestępcy. Sprawca trafił do policyjnej celi.

Szybko wyszło na jaw, że to nie pierwsze oszustwo Wojciecha M. Kilka tygodni wcześniej zdołał oszukać innego mieszkańca Warszawy. W sumie oszukał starsze osoby, na kwotę sięgającą prawie 20 000 złotych. Wszystko wskazuje na to, że Wojciech M. ma na swoim koncie jeszcze kilka tego typu oszustw.
Dowody zgromadzone przez kryminalnych i dochodzeniowców przeciwko 49-latkowi prawdopodobnie jeszcze dziś pozwolą na przedstawienie mu przez prokuraturę zarzutów za oszustwo.

Kryminalni z Bielan cały czas pracują przy tej sprawie. Analizują inne zgłoszenia, w tym także informacje o nieudanych próbach wyłudzeń pieniędzy. Niewykluczone, że niebawem do Wojciecha M. dołączą jego wspólnicy. Sprawa ma charakter rozwojowy.

49-latkowi może grozić kara nawet do 8 lat pozbawienia wolności.

(KSP / mw)

Powrót na górę strony