Aktualności

Informacja

Strona znajduje się w archiwum.

Podawał się za funkcjonariusza CBŚ

Data publikacji 05.06.2013

Mrągowscy policjanci zatrzymali 25-letniego mężczyznę, który podawał się za funkcjonariusza CBŚ. Marcin R. miał pomóc jednemu z mieszkańców Mrągowa zostać policjantem. Mężczyzna za tę "usługę" wyłudził od pokrzywdzonych ponad 4 tysiące złotych. Z ich mieszkania zabrał również złotą biżuterię wartą blisko 1,5 tys. złotych. Mieszkaniec województwa kujawsko-pomorskiego w najbliższym czasie usłyszy zarzuty.

Wczoraj do komendy policji w Mrągowie zgłosiła się mieszkanka Mrągowa. Kobieta powiedziała policjantom, że jej mąż w połowie maja był na szkoleniu, gdzie poznał Marcina R., który powiedział mu, że jest funkcjonariuszem CBŚ. Mężczyzna ten zaoferował do sprzedaży jej mężowi papierosy w niskiej cenie. Wyroby tytoniowe miały pochodzić z przemytu, jednak 25-latek powiedział mężczyźnie, że jako funkcjonariusz ma prawo je legalnie kupować. Mąż zgłaszającej  przyjął ofertę i kupił papierosy za 1200 złotych. Dodatkowo za 1000 złotych nabył jeszcze telefon. Przedmioty te  miały być wysłane pod wskazany adres kurierem. Jednak do chwili zgłoszenia dotarła tylko ich część.

Pod koniec maja Marcin R. przyjechał do swoich znajomych do Mrągowa z wizytą. Miał zostać tylko na trzy dni. To właśnie wtedy 25-latek zaoferował, że pomoże ich synowi zostać funkcjonariuszem CBŚ. Mężczyzna przedstawił bardzo korzystne warunki pracy i wynagrodzenia oraz procedurę przyjęcia i szkolenia. Kolejnego dnia Marcin R. powiedział, że poinformował o wszystkim swoich przełożonych. Ich syn, za jego stawiennictwem, miał być dołączony do dziesięcioosobowej grupy szkoleniowej. Marcin R. powiedział również, że ze swoich prywatnych pieniędzy wysłał 14 tys. złotych na pokrycie kosztów tego szkolenia. Teraz jednak brakuje mu pieniędzy i potrzebuje 2 tys. złotych na bieżące wydatki. Mąż kobiety przekazał mu potrzebną kwotę. 25-latek, cały czas podając się za podkomisarza CBŚ, korzystał z gościnności mieszkańców Mrągowa. Swój dłuższy pobyt tłumaczył  przedłużającą się procedurą przyjęcia ich syna do służby.

Kobieta cały czas była wobec niego nieufna. Pytała, dlaczego nie dotarła jeszcze druga część papierosów. 25-latek mówił jej, że kurier niestety nie mógł przewieźć tak dużej ilości. Pieniądze natomiast odda po dziesiątym, ponieważ awansował i dopiero wtedy otrzyma wypłatę. Mieszkanka Mrągowa zauważyła dużą nieścisłość w jego tłumaczeniach. Wczoraj sprawdziła, czy coś nie zginęło z mieszkania. Okazało się, że brakuje złotej obrączki i kolczyków. Skradzione przedmioty wyceniła na około 1300 złotych. Wtedy utwierdziła się w przekonaniu, że ma do czynienia z oszustem.

Mrągowscy policjanci zatrzymali już 25-letniego Marcina R. W chwili zatrzymania mężczyzna miał ponad 0,5 promila alkoholu w organizmie. Wkrótce usłyszy zarzuty. Będzie również mógł złożyć wyjaśnienia w tej sprawie. Kodeks Karny za oszustwo przewiduję karę nawet 8 lat pozbawienia wolności.

(KWP Olsztyn / tk)

Powrót na górę strony