Policja.pl

30. rocznica śmierci podkom. Piotra Molaka

Data publikacji 24.04.2026

24 kwietnia br. w siedzibie Centralnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji „BOA” odbyła się uroczystość związana z 30. rocznicą śmierci podkom. Piotra Molaka „Krasnala”. Tragicznej śmierci, która na zawsze zmieniła polską Policję.

Podkomisarz Piotr Molak służbę w Policji rozpoczął 15 kwietnia 1979 r. Od października 1982 r. pracował w Sekcji Pirotechnicznej Wydziału Antyterrorystycznego Komendy Stołecznej Policji, a od 23 kwietnia 1996 r. na stanowisku specjalisty Sekcji Szkolenia, gdzie zajmował się m.in. edukacją funkcjonariuszy w zakresie pirotechniki. Zginął na służbie 24 kwietnia 1996 r. podczas interwencji pirotechnicznej na stacji benzynowej w Warszawie. Pozostawił żonę i dwie córki.   

W uroczystej zbiórce upamiętniającej jego tragiczną śmierć udział wzięli: I Zastępca Komendanta Głównego Policji nadinsp. Roman Kuster, Dowódca Centralnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji „BOA” insp. Łukasz Pikuła, Komendant Centralnego Biura Śledczego Policji nadinsp. Cezary Luba, Komendant Stołeczny Policji mł. insp. dr Krzysztof Ogroński, Dowódca Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji w Warszawie podinsp. Krzysztof Funkiendorf, córka poległego policjanta Aleksandra Wicik, kapelan Komendy Głównej Policji ks. Sławomir Grochalak SAC, byli Dowódcy Centralnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji „BOA” z nadinsp. w st. sp. Dariuszem Ziębą na czele, byli i obecni policjanci oraz pracownicy Centralnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji „BOA”, oraz uczniowie klasy mundurowej Zespołu Szkół Zawodowych im. Marszałka Bielińskiego w Górze Kalwarii.

Podczas uroczystości oddano hołd poległemu pirotechnikowi składając wieńce i kwiaty, kapelan odmówił modlitwę w intencji zmarłego, odegrana została melodia „Śpij kolego” i wspominano osobę podkom. Piotra Molaka - jego postawę jako policjanta i kolegę. I Zastępca Komendanta Głównego Policji nadinsp. Roman Kuster mówił o profesjonalizmie, ofiarności, wypełnieniu słów roty do końca, natomiast Dowódca Centralnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji „BOA” insp. Łukasz Pikuła o symbolu odwagi, poświęcenia i wierności służbie oraz konieczności dbania o siebie nawzajem. Obaj mówcy wielokrotnie podkreślili fakt, że fundamentem polskiej Policji są ludzie - właśnie tacy jak poległy podkom. Piotr Molak.

24 kwietnia 1996 r. podkom. Piotr Molak podjął się misji rozpoznania urządzenia wybuchowego podłożonego na stacji benzynowej przy ul. Ostrobramskiej i wykonania jego rentgenogramów. Podjął się tego zadania na ochotnika z troski o mniej doświadczonych policjantów. Zaledwie dzień wcześniej został szkoleniowcem i czuł się odpowiedzialny za kolegów, którzy mówili o nim nie tylko „wzorowy funkcjonariusz”, „wysoce wykwalifikowany pirotechnik”, ale również „świetny kompan”. Piotr Molak był perfekcjonistą i tego dnia postanowił dla pewności wykonać jeszcze jedno zdjęcie. Wówczas nastąpił wybuch, który wstrząsnął nie tylko warszawskim Gocławiem, ale i całą Polską.

W polskiej Policji wiele się zmieniło po tym tragicznym wydarzeniu: kupiono pierwsze roboty do zdalnego prześwietlania oraz transportowania urządzeń i materiałów wybuchowych, stworzono ścisłe procedury związane przede wszystkim z bezpieczeństwem, powołano Fundację Pomocy Wdowom i Sierotom po Poległych Policjantach, a kilka lat później powstało Stowarzyszenie Polskich Specjalistów Bombowych im. Piotra Molaka.

oprac.: Aldona Bandzul „Gazeta Policyjna”, zdj. Jacek Herok „Gazeta Policyjna” 

Powrót na górę strony