Uchronili 57-latka od wychłodzenia
Kobieta, widząc siedzącego na przystanku mężczyznę wykazała się empatią i odpowiedzialnością. Dzięki jej zgłoszeniu 57-letni mężczyzna został przewieziony przez policjantów do schroniska. Apelujemy o zwracanie uwagi na osoby bezdomne, samotne, sprawiające wrażenie zgubionych, a także będące pod wpływem alkoholu. Pamiętajmy, że jeden telefon może uratować komuś życie!
Wczoraj przed północą, dyżurny odebrał zgłoszenie, z którego wynikało, że na przystanku autobusowym na ul. Rymanowskiej w Sanoku, od dłuższego czasu siedzi mężczyzna. Kobieta podejrzewała, że mężczyzna może potrzebować pomocy. Z uwagi na niską temperaturę i intensywne opady śniegu powiadomiła o tej sytuacji powiadomiła służby.
Policjanci niezwłocznie pojawili się na miejscu. Mężczyzna był wyziębiony, jednak nie potrzebował pomocy medycznej. Z uwagi na fakt, że 57-latek nie posiadł miejsca stałego zamieszkania, policjanci przewieźli go do schroniska dla osób bezdomnych. Mężczyzna został przekazany pod opiekę pracownikowi.
Ta sytuacja pokazuje, jak wielkie znaczenie ma szybka reakcja świadków. Jeden telefon może uratować komuś życie.
Zwracamy się z apelem, aby nikt z nas nie był obojętny na potrzeby drugiego człowieka. I Ty możesz pomóc! Wystarczy jeden telefon pod numer alarmowy 112 !
Nasze zainteresowanie, być może przyczyni się do tego, że uratujemy komuś życie. Sami również starajmy się okazać życzliwość i wyciągnąć pomocną dłoń w kierunku tych, którzy tej pomocy potrzebują. Nie przechodźmy obok takich osób obojętnie.
(KWP w Rzeszowie / kp)
